Edukacja jest chyba jedną z najważniejszych rzeczy w naszym
życiu. To dzięki niej się rozwijamy, kształcimy i zdobywamy wiedzę o świecie, w
którym żyjemy. Samo słowo edukacja pochodzi z łaciny i oznacza tyle, co
wychowanie, kształcenie. Edukacja jest to więc proces nauki, zdobywania wiedzy
i umiejętności, tych bardziej potrzebnych, jak i mniej , pozwalających nam na
funkcjonowanie w otaczającej nas rzeczywistości. Już jako małe dzieci zaczynamy
się kształcić. Uczymy się chodzić, mówić, następnie czytać, liczyć i tak dalej.
Nasz mózg uczy się nowych rzeczy, koduje nowo zdobytą wiedzę i pozwala nam na
korzystanie z niej w danych okolicznościach. Niewielu z nas wie, że edukujemy
się całe życie, nie tylko w szkole czy na studiach, ale tak naprawdę nauka jest
procesem ciągłym, nieodłączną częścią naszej egzystencji. Gdyby nie ona, nie korzystalibyśmy dzisiaj z
komputerów, komórek, tabletów i innych urządzeń, bez których obecnie nie
wyobrażamy sobie naszego życia. Gdyby nie ona, dalej mieszkalibyśmy w
jaskiniach i nie umielibyśmy ani pisać, ani czytać. Tak naprawdę nie
umielibyśmy nic.
Edukacja jest tym, co pozostaje wówczas, gdy to, co wyuczone, zostało zapomniane.
Dlaczego więc dla większości dzisiejszego społeczeństwa
chodzenie do szkoły kojarzy się jedynie z bólami brzucha, niechcianymi lekcjami
i złymi ocenami? Przecież zdobywanie wiedzy to proces fascynujący, pozwalający
na poszerzanie naszych horyzontów i umiejętności. Ktoś przecież powie: Ale ja
nie mam dobrych ocen, nie umiem się uczyć. Prawda jest jednak taka, że każdy z
nas potrafi się uczyć. Musimy tylko chcieć i być otwarci na nową wiedzę.
Istotne jest jedynie odpowiednie podejście. A czy
oceny naprawdę są aż takie ważne? Przecież w szkole nie o chodzi tylko o
zdobywanie jak najlepszych ocen, tylko o sam rozwój i fakt, że dzięki nauce
dowiadujemy się czegoś nowego i że nie stoimy w miejscu. Wielu z nas o tym zapomina przez pryzmat
nieodpowiedniego nauczyciela, który niszczy w nas chęć uczenia się, lub wymagających rodziców, którzy nieraz
przesadzają i próbują zrobić ze swojego dziecka Einsteina, ale myślę, że warto
też pamiętać o tym, że jest to nasze życie i że uczymy się dla siebie, nie dla
innych. Ważne jest, aby samemu dążyć do realizacji postawionych sobie celów i
spełniania swoich własnych marzeń J

Zgadzam się z Tobą w 100%! Masz bardzo przyjemny, że tak się wyrażę, sposób pisania. Fajnie się czyta :)
OdpowiedzUsuńMiło coś takiego słyszeć ;) Dzięki bardzo i zapraszam do śledzenia bloga!
UsuńA ja się zgadzam tylko do połowy. Owszem nauka i sam proces edukacji jest bardzo ważny, ale to nie jest tak, że ta niechęć do szkoły jest wyolbrzymiana przez dzieciaki. Niestety, ale nasze polskie szkolnictwo bardzo kuleje. Czy widziałeś kiedykolwiek program edukacyjny? Tysiące, a nawet miliony niepotrzebnych całkiem do życia rzeczy. Ten program jest za obszerny. Nie ma tam nic, co mogłoby się przydać w praktyce. Teoria jest ważna, ale bez praktyki jest ona niczym, jak pustymi słowami. Po tej tak zwanej pamięciówce, bo niestety inaczej uczyć się u nas nie da, młody człowiek idąc do pracy ma niewyobrażalne braki. Zobaczmy naszych rodziców czy dziadków. Ich edukacja stawiana była właśnie na praktyce i dzisiaj mają większe przystosowanie do życia niż dzisiejsze pokolenie. Idąc dalej nauczyciele, dyrektorzy. Niestety, ale bardzo często te stanowiska zajmują osoby, które w ogóle nie powinny uczyć. Mają stare nawyki i metody nauczania, które nie działają, a na dodatek połowa z nich pracuje w szkołach, bo pracują. W ogóle nie lubią ani swojej pracy, ani dzieciaków, co powinno być w pewien sposób wymogiem w byciu nauczycielem. Lubić dzieci. A większość nauczycieli starego pokolenia nie ma tej sympatii, co niestety odbija się na dzieciakach. A niech zajmą się nauczaniem ci, którzy młodzi, którzy mają nowe, świeże pomysły, które mają większy wachlarz metod i technik nauczania. Kolejny problem to za duża liczba uczniów w jednej klasie. Niestety, ale w jednej klasie potrafi być do 30 osób. To jest zdecydowanie za dużo. Kolejny problem? Proszę bardzo. Przemoc w szkołach. I to ze strony uczniów i ze strony nauczycieli. I nikt z tym nie robi. I w ogóle system jest do kitu. Nie będę już wymieniać tych wszystkich kłopotów, z którymi boryka się polska szkoła, ale ich liczba jest ogromna. I te bule brzucha, ta niechęć ma swoje przyczyny i wcale się młodzieży dzisiejszej nie dziwię. Oceny nie są ważne? Totalna bzdura. W dzisiejszych czasach każda szkoła na to patrzy. Chcesz się dostać do dobrej szkoły? Musisz mieć przynajmniej bardzo dobre stopnie. Z ocenami dopuszczającymi nie masz nawet na co liczyć. Taka jest prawda. Uczyć się też nie potrafią, bo jeżeli przez kilkanaście lat wertuje się te same rzeczy, te same metody, no to jak mają coś takiego w sobie wykształcić. Tych metod jest naprawdę sporo, a każda z nich jest bardzo atrakcyjna, ale nie stare prukwy, które siedzą w tych pokojach nauczycielskich używają tylko jednej. Jednej powtarzam. Ciągle tej samej. A w nauce nie chodzi tylko o zapamiętanie informacji, a o jej zrozumienie. A tego brakuje w naszych szkołach. Szkoda. Ode mnie tyle.
OdpowiedzUsuńDzięki za opinię! Jeśli chodzi o system nauczania, zdaję sobie sprawę, że nie jest on idealny, jest pełen luk, błędów i niepotrzebnych wzmianek. Nauka w wielu szkołach rzeczywiście jest wielką pomyłką. Ja mam takie szczęście, że w mojej szkole akurat nie każą uczyć się na pamięć i idą tym tokiem rozumowania "praktycznym", tak jak to nazwałaś. Wiem jednak, że nie wszędzie tak jest. Chodzi mi jednak o podejście uczniów i o ich świadomość, jeśli chodzi o szkołę. O to, aby wiedzieli, po co tam w ogóle są. A jeśli chodzi o oceny, to wiadomo, że są ważne. Ale prawda jest taka, że dla każdego w innym stopniu. Każdy ma inne cele. A mi chodziło głównie o powiedzenie, że nie uczymy się dla ocen, ale dla nas samych; aby oceny nas nie blokowały podczas naszej nauki. Szanuję twoją opinię i zapraszam na śledzenie bloga! :)
Usuń